poniedziałek, 26 maja 2014

SH

 Czytanie opowiadań i nowel sir A.C. Doyle'a jest moją ulubioną formą spędzania wolnego czasu podczas deszczowego weekendu.
 Na plaży wzbudzałam ciekawość moich sąsiadów z leżaka. Dziwiło ich, że zamiast czytać romansidła czy kolorowe gazetki, wolałam przenosić się na zamglone ulice Londynu w poszukiwaniu seryjnego mordercy. 
 Książka w ręce, wzrok szybko przesuwający się po kolejnych linijkach i wyobraźnia, która buzuje i pozwala nam zapomnieć o otaczającym nas świecie. Nic temu nigdy nie dorówna. 
 Warto poszerzać nasze horyzonty, więc nie ograniczam się tylko do kartek papieru zapisanych drobniutkimi literami. Pamiętam również o filmie i dzisiaj kilka słów na temat filmu Guya Ritchiego "Sherlock Holmes".
 Premiera światowa odbyła się 24 grudnia 2009 roku, w Polsce 15 stycznia 2010. Jaki to gatunek? Niestety, oficjalnie film przypisywany jest do gatunku filmów przygodowych. Mogę przeżyć nazwanie tego filmu kryminałem, ale "film przygodowy" kojarzy mi się z wybuchami, nadludzkimi zdolnościami i mnóstwem efektów specjalnych. 
Obsada, obsada i jeszcze raz obsada. Robert Downey Jr. nie pasuje do roli Sherlocka Holmesa. Spytasz, dlaczego? Nie jest złym aktorem, ma całkiem dobry dorobek aktorski, ale przypominam, że postać słynnego detektywa jest aseksualna! Jak można obsadzić kogoś tak przystojnego w roli osoby, która ma skupiać naszą uwagę na swoich dokonaniach, a nie na szelmowskim uśmiechu. Rozumiem, że dzięki niemu więcej kobiet zainteresowało się tym filmem, jest znanym aktorem, więc podnosi to prestiż filmu, ale ja nie mogłam się do końca skupić! Jude Law również należy do grona "najprzystojniejszych", ale ze słynnym wąsem doktora Watsona zburzyli jego obraz hollywoodzkiego amanta! 



 Zwiastun przygnębia prawdziwych wielbicieli Sherlocka : za dużo wybuchów, scen walki, efektów prosto ze wzgórz "Hollywood". I te romantyczne sceny z Ireną Adler. 



 Plakat nie wygląda źle, mogłabym go zaakceptować, ale ja się pytam, kto umieścił ten napis na dole plakatu, cytuję : KONIEC GRZECZNYCH DETEKTYWÓW ?!
http://www.filmweb.pl/Sherlock.Holmes/awards
 Plusem filmu jest cudowna ścieżka dźwiękowa Hansa Zimmera oraz scenografia Katie Spencer i Sarah Greenwood. I właśnie oryginalna muzyka Zimmera i scenografia Spencer i Greenwood były nominowane do Oscara w 2010 roku.



Obserwuj! Analizuj! Wnioskuj! Dedukuj! Do następnego :)

sobota, 26 kwietnia 2014

My drugs ... series

Serial, jedno z moich ulubionych słów. Nie będę oryginalna, jak napiszę, że dla nowego sezonu mojej ulubionej "filmowej" produkcji mogę poświęcić cały weekend.
 Najpierw Skins - pierwszy serial, który mną zawładnął i nie pozwolił o sobie zapomnieć. Nie uważam tego serialu za infantylne opowiastki o młodzieży na Wyspach. Świetny pomysł na przedstawienie problemów z jakimi spotykają się młodzi ludzie na całym świecie. Nadal jestem na tak!
PS - Wersja amerykańska (błagam, nie oglądajcie tego).
Skins ! 
Kumple !


 Gossip Girl, czyli Plotkara. Cóż za odkrycie, w pierwszej klasie liceum nie wyobrażałam sobie nie oglądać tego serialu przynajmniej dwa razy w tygodniu. Pierwszy sezon, drugi, trzeci - U - wiel - biam. Czwarty sezon - OK. Piąty i szósty leżą nieobejrzane. Moja ocena : zrobili z tego serialu Modę na Sukces dla młodych panienek ;) 

Gossip Girl !
Plotkara !


Trochę marudzenia, a teraz czas na seriale wszech czasów, które kocham i mogę oglądać codziennie po kilka godzin :


Friends ! 
Przyjaciele !


How I Met Your Mother !
Jak poznałem waszą matkę !

Sex and the city !
Seks w wielkim mieście !


Scrubs !
Hoży Doktorzy !


The Big Bang Theory !
Teoria wielkiego podrywu !
( moja mama wychodzi z pokoju jak oglądam ten serial :))
Cóż, nie każdy rozumie poczucie humoru ( bądź jego brak) Sheldona !


 Okej, ale tematem mojego bloga nie jestem ja i moje "złote myśli", ale Sherlock Holmes.
W tym poście brakuje właśnie serialu numero uno. Dzięki Ci Boże za BBC i ich "Sherlocka"!
Obiecuję, następny post będzie tylko o Sherlocku.


Obserwuj ! Analizuj ! Wnioskuj ! Dedukuj ! Do następnego :)

wtorek, 15 kwietnia 2014

Studium w szkarłacie

 Pierwsza nowela o Sherlocku Holmesie została wydana 27 grudnia 1887 roku w Londynie, natomiast w Polsce pojawiła się w 1956 roku.
Oryginalny tytuł to oczywiście "A Study in Scarlet".


Okładka pierwszego wydania

W pierwszym i drugim rozdziale noweli opisane zostało pierwsze spotkanie Sherlocka i Johna oraz pierwszego tygodnia ich wspólnego mieszkania. Jak wyglądało mieszkanie :
- dwie wygodne sypialnie
- duży, przestronny salon - dwa duże okna
 Jakie posiadali wady ? 
- Sherlock palił silny tytoń, a John Watson palił marynarski tytoń
- Sherlock miał sporą kolekcję chemikaliów, których często używał do eksperymentów
- Holmes czasami popadał w depresję, całymi dniami się nie odzywał
-Watson miał małego buldoga, jeszcze szczeniaka 
- John po silnych przeżyciach w Afganistanie nie tolerował hałasów i awantur
- Obaj byli beznadziejnie leniwi 
- Sherlock grał na skrzypcach, potrafił na nich rzępolić przez całe wieczory - nie były to żadne konkretne melodie, pisałam już o tym we wcześniejszych postach

 W następnych rozdziałach poznajemy pierwszą wspólną sprawę Sherlocka Holmesa i dr Johna Watsona związana z zabójstwem Enocha J. Drebbera. 

Plik:SH STUDY-06.png
Dziewiętnastowieczna ilustracja powieści 

Na koniec polecam najpierw przeczytać "Studium w szkarłacie", następnie obejrzeć "Studium w różu" - pierwszy odcinek serialu BBC z roku 2010, pt. "Sherlock" z genialny Benedictem Cumberbatchem w roli detektywa wszech czasów oraz Martinem Freemanem jako dr John Watson.

Edit. Mieszkanie współczesnego Sherlocka :



Obserwuj ! Analizuj ! Wnioskuj ! Dedukuj ! Do następnego :)